Byłam #ubranawburdę w Burda Cafe

Gdzieś w okolicach początku sierpnia dostałyśmy z córką zaproszenie od redakcji Burdy na spotkanie w Warszawie. Obie czekałyśmy na nie z niecierpliwością, a skoro już się odbyło – możemy Wam opowiedzieć, jak wyglądało.Spotkanie zaczęło się o 11. Wjechałyśmy, modnie spóźnione, na 10 piętro budynku przy Marynarskiej 15 (czy ktoś jeszcze docenił fakt, że siedziba magazynu o szyciu znajduje się przy ul. Marynarskiej?), gdzie mieści się Burda Cafe. Wszystkie dziewczyny już były i w zasadzie od razu zasiadałyśmy do stołu, by się zapoznać.

 

Przekąski były przepyszne! A my już podczas przedstawiania się zauważyłyśmy,  jak wiele nas łączy – zdecydowana większość to samouki wychowane na burdzie, które wolą szyć i nosić sukienki (kryptopiżama, jak to ktoś powiedział – jeden ciuch i jesteś ubrana!). Też uwielbiam nosić sukienki, ale już wolę szyć płaszcze! Wełna jest wdzięczniejsza niż  szyfon… 😉

Po zapoznaniu się przyszła pora na warsztaty z firmą Wikoria.

 

 

Nasze zadanie polegało na ozdobieniu swojej części garderoby (dla nieprzygotowanych przewidziano poszewki na poduszki). Zdjęcia naszych przeróbek zobaczycie na samym dole, a teraz poświęćmy chwilkę, by móc podziwiać te błyskotki… #naturasroki

 

 

Jury wybrało 3 najlepsze prace (oraz 2 wyróżnione) prace i przyznało im nagrody. Pierwsze miejsce zdobyła Słoneczna, a nagrody ufundowała Wikoria.

Następnie, z dużą porcją dobrej kawy usiadłyśmy do stołu, żeby podebatować o Burdzie. Mogłyśmy zgłosić wszelkie zastrzeżenia i porozmawiać o nich na forum – okazało się, że wiele z tych uwag podzielamy wszystkie. Redakcja Burdy pracuje nad ulepszeniem strony, a także ma coś więcej w zanadrzu… Zdradzili nam w tajemnicy (ciiii!), że pracują nad nową gazetą, stąd też wszystkie nasze uwagi były przyjmowane z wielką… uwagą 😉 Być może dziewczyny podzielają moje zdanie – uważam, że to bardzo satysfakcjonujące być wysłuchaną. Poczułam się częścią burdowej społeczności (psychofanek!, jak nas nazwała Lans Dwa Trzy) i że możemy współtworzyć coś, co jest dla nas.

 

Od lewej u góry: córka Kasia, ja, Natalia z Nataliaszyje.pl, Ela z @created_by_Ela na ig, Hania z Mam kota na szycie, Adelina z Dr Szyje, Paulina z Mashyny, Justyna z @justynakubiak.2016, na dole: Magda Lans Dwa Trzy i Monika @moniksula. To oczywiście tylko część ucestniczek!

 

Po debacie poszłyśmy na sesję zdjęciową (!) – super sprawa, choć muszę przyznać, że gdy już się stoi w świetle reflektorów, to nagle gdzieś ta pewność zanika…(śmiech). Na efekty sesji chwilę poczekamy, ale dam znać, jak tylko je dostanę!

 

*To zdjęcie robiłam ja, nie fotograf, spokojnie 😉

 

A po sesji – dobre kino! Obejrzałyśmy film o Iris Apfel, amerykańskiej ikonie mody.

A oto efekty warsztatów! Moje spodnie:

 

 

Oraz bluzka Kasi:

 

dav
dav

 

Do „i” rozpoczynającego slowo „inspire” przyszyty jest koralik na rzemykowej kokardce.

 

I tak, w wielkim skrócie wyglądał nasz dzień w Warszawie. Dziewczyny z redakcji Burdy okazały się przemiłymi dziewczynami, otwartymi na wszelkie pomysły i rozmowy. Było niesamowicie przyjemnie znów spotkać znajome twarze i poznać osoby. Dalej uśmiecham się, myśląc o tym dniu (mimo, że wstałam o 5 w sobotę!). Dziękuję Wam wszystkim za ten dzień i do zobaczenia na WarSew 2, dziewczyny!

 

PS Xavier już wie, która ozdoba podobała mu się najbardziej – a Ty?

Dodaj komentarz