Bordowe otwarcie sezonu

 

Cześć ponownie! Dzisiaj otwieram nasze małe szycie na jesień (i wyprzedziłam w tym mamę…)! Nie mogłam doczekać się jesieni i jej pięknych kolorów, a to oznacza, że start musiał być mocny i jesienny – więc musiało być bordo. #BordoIsLife

Wybór wykroju padł na Spódnicę Luzacką od Joulenki (Twoje Wykroje). Julia prezentowała ją w jasnych i letnich kolorach, ale ja wiedziałam… Ja wiedziałam, że ten krój i bordo to będzie mój strzał w dziesiątkę na jesień. Przykuwa spojrzenia 😀

 

Jak się szyło? Czy ten wykrój faktycznie jest dla początkując0-początkujących?

Spódnica ta zdecydowanie należy do tych, które na laikach mogą zrobić wrażenie, że się człowiek napracował, a tak naprawdę składa się… z 6 szwów 😉 To według mnie czyni ją idealną dla początkujących. Zwłaszcza wersja C, bez kieszeni (4 szwy).

Instrukcja,  którą napisała Julia jest przejrzysta i, niemalże za rączkę, prowadzi nas przez wszystkie etapy. Jeżeli nie jest to najbardziej przystępna instrukcja szycia, z jaką się spotkacie, to przynajmniej jedna z najłatwiejszych.

 

Osobiście uszyłam już dwie spódnice, dla siebie i na prezent dla przyjaciółki, ale wiem, że przede mną kolejne! To bardzo dobry krój na wolne jesienne wieczory, lampkę wina (lub kubek kakao) i dobrą muzykę (tudzież serial). Jest też dobra, gdy macie opory, by usiąść do maszyny, bo szybko uzyskujemy efekt, tj gotowy produkt.

Materiał kupiłam stacjonarnie w Krakowie.  Sprzedawczynie określiły go jako Barbie. Trzeba przyznać, że kolor jest ciekawy, głęboki i zmienia się zależnie od światła – od krwistego bordo w słońcu po chłodną oberżynę w cieniu (i jest to coś więcej niż tylko kwestia cienia – nie wiem, może ma to coś wspólnego ze splotem?).

 

Miłego szycia, dziewczyny!

Kasia

Dodaj komentarz